Czy sędzia pokazuje, że FIFA straciła kontrolę nad własnym mundialem?

Źródło: ichef.bbci.co.uk
Somalijski sędzia Omar Artan, wyznaczony do prowadzenia meczów MŚ 2026, został zawrócony z lotniska w Miami po 11-godzinnym przesłuchaniu. To pokazuje, że amerykańska polityka imigracyjna Donalda Trumpa ma pierwszeństwo przed mundialem, a FIFA nie ma kontroli nad tym, co dzieje się poza stadionami.
Czy sprawa sędziego pokazuje, że FIFA straciła kontrolę nad własnym mundialem?
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 miały być turniejem, który pozwoli skupić się na futbolu po kontrowersjach związanych z Rosją i Katarem. Tymczasem już na dwa dni przed inauguracją mundial okazuje się być bardziej kontrowersyjny niż kiedykolwiek. Głównym problemem jest brak kontroli FIFA nad polityką imigracyjną gospodarza – Stanów Zjednoczonych. Przykładem jest historia Omara Artana, najlepszego sędziego z Afryki, który nie będzie mógł poprowadzić żadnego meczu.
Omar Artan, pochodzący z Somalii, wyleciał do Miami, aby dołączyć do pozostałych 51 sędziów mundialu. Po 11-godzinnym przesłuchaniu przez służby imigracyjne został odesłany z powrotem do Mogadiszu. Jego sytuacja ilustruje szerszy problem: nikt, nawet delegaci FIFA, nie otrzymuje od tej administracji specjalnego traktowania. Artan, mimo ważnej wizy i wszystkich wymaganych dokumentów, został zatrzymany i deportowany. „Każdy sędzia marzy o udziale w mundialu. Gdy zostajesz wybrany, czujesz, że cała twoja ciężka praca miała sens” – mówił Artan w wywiadzie dla BBC Somali. Zamiast zostać pierwszym Somalijczykiem sędziującym na mundialu, wraca do stolicy Somalii.
Kiedy Trump nazwał Somalijczyków „śmieciami”
Prezydent FIFA Gianni Infantino przez ostatnie dwa lata zabiegał o względy prezydenta USA Donalda Trumpa. Trump otrzymał nawet pierwszą w historii FIFA Pokojową Nagrodę podczas ceremonii losowania grup w grudniu 2025 roku. Tymczasem retoryka Trumpa wobec Somalii jest brutalna. W grudniu 2025 roku, na dwa dni przed losowaniem, Trump powiedział o Somalii: „to ledwie państwo, biegają i zabijają się nawzajem, nie ma żadnej struktury”. Dodał, że somalijscy imigranci powinni „wrócić tam, skąd przyszli” i że USA „pójdą w złym kierunku, jeśli będą przyjmować śmieci do naszego kraju”. W czerwcu 2025 roku Trump wprowadził całkowity zakaz wjazdu dla obywateli 12 krajów, w tym Somalii, Iranu, DR Konga i Haiti.
FIFA stwierdziła, że „nie jest zaangażowana w procesy imigracyjne kraju gospodarza, w tym w decyzje wizowe”. Jednak pojawiają się pytania, jak FIFA mogła doprowadzić do sytuacji, w której jej własny sędzia podróżuje na turniej, a na lotnisku zostaje zawrócony. „Jasne jest, że obawy dotyczące ideologicznej i dyskryminacyjnej polityki wizowej rządu USA się urzeczywistniają” – powiedział Piara Powar, dyrektor wykonawczy kampanii antydyskryminacyjnej Fare. „Nigdy nie widzieliśmy farsy, w której oficjalny sędzia FIFA nie zostaje wpuszczony do kraju, gdy przybywa na ostatnie przygotowania”.
Obawy dotyczące skali represji imigracyjnych
W przeszłości gospodarze mundialu zazwyczaj dawali FIFA to, czego chciała – w tym łatwy dostęp dla oficjeli i kibiców. W Rosji w 2018 roku zniesiono wizy, wystarczył ważny paszport i Fan ID. W Katarze potrzebna była karta Hayya, która służyła jako dokument podróży i karta wstępu na mecze. W USA jest inaczej. Bariery wizowe zniechęcają fanów, a także utrudniają życie drużynom. Iran oskarża USA o odmowę wiz 15 „niezbędnym” członkom swojego sztabu. Irańscy piłkarze mają być wpuszczani do kraju tylko na 24 godziny na mecz, przez Tijuanę w Meksyku. „Nigdy nie widzieliśmy, aby tak wielu trenerów, pracowników drużyn, fanów, a nawet starszych administratorów w stowarzyszeniach członkowskich FIFA było poddawanych takiemu przesłuchaniu i wykluczeniu” – mówi Powar. „Zakłócenia są tak duże, że trzeba zapytać: kto prowadzi mundial? Czy jest to FIFA, czy rząd USA ze swoją obciążoną rasowo polityką imigracyjną?”
Źródła i dalsza lektura
- https://www.bbc.com/sport/football/articles/clyr6drdl79o